30 Czerw

Zakupy z dietetykiem - z wizytą na Targu Pietruszkowym

Jakiś czas temu załoga Krakowskiego Centrum Dietetykiwpadła na genialny pomysł:

Trzeba nauczyć naszych nie tylko teraźniejszych, ale i przyszłych pacjentów jak prawidłowo robić zakupy. niech to będzie podstawą dokonywania świadomych i zdrowych wyborów żywieniowych.

Zastanawiając się usilnie "Jak wejść do sklepu i nie zwariować?" powoli wprowadzamy cykliczne akcje pod banderą "Zakupy z dietetykiem".

Na pierwszy cel delegacja w składzie Kinga Pieleszko i Alina Dawidczyk obrały więcTarg Pietruszkowy, który już od 5-ciu lat gości w samym sercu Podógrza (dziś piąta rocznica powstania fundacji i całej inicjatywy, gratulujemy!). W każde środowe popołudnia i sobotnie poranki Targ skupia lokalnych producentów zdrowej, ekologicznej żywności. 

Już od początku wiedziałyśmy, że w tym przypadku będzie trochę inaczej, ponieważ tutaj wybór pomiędzy produktami mógł polegać tylko na tym, czy wybrać prosukt dobry.. czy lepszy! ;) Nie było więc wątpliwości, że chcemy prócz nawiązania dialogu z konsumentami rozwinąć także znajomości z wystawcami. Wszak Targ Pietruszkowy za zadanie ma promowanie świeżych, zdrowych, certyfikowanych, a przede wszystkim lokalnych produktów. Ogromnym plusem jest oczywiście świadomość, że produkty kupujemy bezpośrednio od ich wytwórców, są one w większości reprezentantami upraw / hodowli ekologicznych.

Raj nie tylko dla świadomych konsumentów, raj również dla dietetyka!

Przyznam szczerze, że sama dałam się ponieść fali zakupów i mój koszyk suma summarum też w bardzo krótkim czasie napełnił się po brzegi!

Specjalnie dla Was, przeskanujemy go nieco w odpowiedzi na pytanie "co dietetyk ma na sumieniu?" ;)

  1. Znalazł się w nim oczywiście przepyszny chlebek (Razowiec Lipnicki od Pana Andrzeja Wnęka- pamiętacie go jeszcze z naszych marcowych dni otwartych?) Jeśli nie - tataj przypominajka: https://www.youtube.com/watch?v=s-2T_rfxeUI
  2. Dodatkowo PRAWDZIWY olej rzepakowy od Pana Wójcickiego, dokładnie tak - olej rzepakowy tłoczony na zimno, nierafinowany, o przyjemnym orzechowym smaku i zapachu. UWAGA! Spożywamy go tylko na surowo!
  3. Zielono, dużo zielonego!: liście amarantusa (w sam raz jako baza do koktajlu - już przetestowana! :D ) i kiełki koniczyny&lucerny wprost od BRODATATY
  4. Pozostając w zielonym klimacie, jarmuż, nać pietruszki oraz fantastyczny tymianek cytrynowy od Darii z JEdynie. Daria w sezonie jesiennym słynie z propagowania przeróżnych odmian dyni, nie mniej teraz pozostając czujna oferuje świeże zioła i warzywa. Na pewno jeszcze nie raz o niej wspomnę!
  5. Każdy kto mnie zna wie, że jestem absolutną fanką sera koziego. Przekonać się mogli o tym także przedstawicieleKozich Frykasów, kiedy na sam ich widok zaszkliły mi się oczy ze wzruszenia. ;)
  6. Upolowałam także kawałek bezglutenowego pasztetu warzywnego, niebo w gębie.
  7. Jako wisienka na torcie ale i totalne zaskoczenie - OIKOS (https://www.facebook.com/oikos.krzywa/), dostawca oferujący wspaniałej klasy wołowinę i jagnięcinę reprezentowany przez.. moją pacjentkę Agnieszkę! Aga, którą serdecznie pozdrawiam, zaoferowała mi wyśmienity RUMP STEAK.

Alina z kolei zainwestowała w zdrowe źródła tłuszczy i białka kupując świeże jaja oraz olej lniany.

Na pewno będziemy odwiedzać Targ regularnie, Was też serdecznie zachęcamy! :)

https://targpietruszkowy.pl/

 

Twój komentarz




Sprawdź swoje dane osobobowe Sprawdź swoje dane osobobowe